Created with WebWaveCMS


Współpracujemy z:

Ostatnia runda WMMP

Ostatnia runda WMMP była dla naszego teamu kluczową.
Żaden z naszych zawodników nie miał przypieczętowanego zwycięstwa. Jacek Molik na co dzień szef Speed Day pomimo sporej przewagi nad rywalami nadal mógł stracić tytuł Mistrza Polski. Michała Króla zajmującego drugie miejsce w tabeli czekała batalia o wicemistrzostwo. Było nawet możliwe że Michał będzie walczył o tytuł Mistrza Polski gdyby Jacek z jakiegoś powodu nie wystartował bądź nie dojechał do mety. Dodatkowo sytuacja była o tyle skomplikowana, że naszym rywalem był bardzo szybki zawodnik czyli Tomasz Jagielski z czteryslidery.pl. Ostrzył sobie zęby na Mistrzowski tytuł, a vice nie miał już najmniejszego zamiaru odpuścić. Na torze w Poznaniu zameldowaliśmy się już w środę wieczorem by od czwartku rana wystartować w treningach organizowanych przez naszego czołowego zawodnika czyli Speed Day. W czwartek zjawiliśmy się w pełnym składzie jednak trenował tylko Jacek. Michał jak to ujął musiał popracować nad Sobą i Motocyklem bo ze względu na perturbacje zawodowo-prywatne nie był w 100 procentach przygotowany do rundy. Patrząc na jego wyniki z poprzedniej rundy, jeszcze bardziej nas to martwiło. Dodatkowo nasze szeregi zasilił nowy członek Bartek vel Sanchez Bartek, który miał za zadanie pomagać Michałowi w ogarnianiu wszelkich padokowych czynności i ewentualnych problemów. Wcześniejszy „Poznań” pokazał, że zawodnik ma się skupiać na jeździe, bo inaczej nie będzie wyniku. Jacka motocykl był jak zwykle perfekcyjnie przygotowany. Naszym celem było testowanie nowych opon. Wcześniej ze względu na pogodę jeździliśmy na rewelacyjnych oponach Bridgestone V02 soft, które spisywały się jak do tej pory rewelacyjnie zarówno w motocyklu Jacka jak i Michała. Tym razem jednak było znacznie zimniej i tu pojawiła się nasza tajna broń nowość w ofercie Bridgestone czyli opona V02 z mieszanką 3LC X/S. Założyliśmy zatem naszą tajną broń na motocykl Jacka i wyjechaliśmy na tor. Po zjechaniu z toru mina Jacka mówiła wszystko „mamy to!”. Delikatna korekta ustawień i byliśmy gotowi do walki. Piątek upłynął na dalszych testach, zarówno Jacek jak i Michał kręcili właściwe czasy. Michał dopracowywał ostatnie szczegóły w swoim motocyklu. Spoglądając jednak na tempo Tomka Jagielskiego nie mogliśmy jeszcze pomyśleć nawet o wkładaniu szampana do lodówki. Miał zbliżone tempo do Jacka i znacznie lepsze od Michała. Tomek, to rewelacyjny zawodnik ale zdarza mu się popełniać błędy. Sobota przywitała nas pogodą pod dużym znakiem zapytania. Jak to stwierdził Tomasz “pogoda jest al dente ”. Chwilę przed kwalifikacjami pojawił się mały deszczyk. Wszyscy decydują się na wety. Nasi mechanicy szybciutko zakładają „mokre” koła obute w opony Bridgestone W01. Jacek Molik jako najbardziej doświadczony można powiedzieć kapitan zespołu, podaje strategię. Wyjeżdżamy ! robimy jedno mierzone kółko i zjeżdżamy. Wynika to z tego, że nawierzchnia zaczyna wysychać. Strategia wydaje się dosyć niebezpieczna, ale potwierdza się w 100%. Wszyscy swoje najlepsze czasy kręcą na pierwszych kółkach, potem Wet-y się poddają i czasy spadają, zdarzają się nawet upadki. Jednak w tym czasie nasi zawodnicy popijają już herbatkę. W kwalifikacjach zajmujemy I miejsce Jacek i II miejsce Michał. Czekamy na wyścig i obserwujemy pogodę jesteśmy przygotowani w 100% slicki grzejemy, a na motocyklach mamy założone nadal Wety. W pogotowiu przygotowane narzędzia. SBV Tools Polska okazały się tu rewelacyjne, pomimo swojego adwenczerowego rodowodu do szybkich napraw na paddocku są rewelacyjne. 30 minut przed startem zapada decyzja, „jedziemy na slickach!” na tył zakładamy naszą tajną broń Bridgestone V02 3LC X/S. Zawodnicy ustawiają się na starcie, w powietrzu czuć adrenalinę. Gasną światła i start! Jacek wyrywa do przodu na jednym kole, niestety robi falstart, ale na patelni jest pierwszy przed Tomkiem. Michał zostaje nieco z tyłu. My gryziemy paznokcie, zastanawiamy się czy Jacek wie i czy pokażą mu tablicę. Mija pierwsze kółko. Jacek na prostą wpada pierwszy ciut za nim Tomek. Michał pozostaje nieco z tyłu ale widać, że odrabia. Niestety nie pokazują tablicy, a z trybun słychać już, że wszyscy czekają co dalej. Kolejne kółko i Jacek wyrabia coraz większą przewagę nad Tomkiem ale nie jest łatwo mu uciec. Jest tablica! Tylko czy Jacek ją widzi!!!. Kombinujemy z Mateusz Molik #7Molik jak pokazać mu info na tablicy by na 100% zjechał do pit lane. Ktoś używał naszej tablicy i nieco nam zamieszał. Jacek wpada znów na prostą a my wszyscy machamy mu by patrzył na sędziego. Lekkim skinieniem głowy Jacek potwierdza, że wie. Tym bardziej dziwimy się, że nie zjeżdża ani na tym ani na następnym kółku. Kończą się paznokcie więc zaczynamy rwać włosy. Na torze pojawiają się pierwsze krople deszczu. Do tego wszystkiego wpada do pit lane Michał krzycząc „kierownica! Kierownica! Prostuj!..” i kilka słów, których nie przytoczę. Michał glebnął jadąc za wszystko w pogoni za Tomkiem, ale podniósł się i jedzie dalej. Waleczny Król powrócił!
Tymczasem Jacek wykazuje się perfekcyjną znajomością przepisów i w ostatnim regulaminowo momencie zjeżdża do pit lane by odbyć karę. Trybuny milkną, każdy patrzy co się wydarzy, gdy Jacek jest w pit lane. Tomek wpada na prostą startową, widać, że nie będzie brał jeńców. Kto pierwszy będzie w dużej patelni. Na naszą korzyść znów wygrywa doświadczenie. Jacek wpada na tor dosłownie kilka metrów przed Tomkiem. Na torze robi się coraz bardziej mokro a zawodnicy wymachują rękami by przerwać wyścig. Sędziowie wyczekują do minimalnego dystansu by nie było potrzeby wznawiania wyścigu i przerywają kończąc zmagania tego dnia. Finalnie Jacek jest pierwszy pieczętując tytuł Mistrza Polski klasy Supertwin Poland. Tomek jest drugi a Michał po glebie spada na 5 pozycję.
Nasza tajna broń w postaci Bridgestone V02 3LC X/S sprawdziła się rewelacyjnie. Gdy wszyscy mocno zwolnili widząc pierwsze krople deszczu, Jacek cisnął ile się dało. Jak było widać dało się więcej niż inni. Sama w sobie opona jest bardzo ciekawa gdyż łączy oponę ekstra soft po bokach z oponą soft pośrodku. Daje to świetną przyczepność na zimnym asfalcie i nie niszczy się tak szybko pozwalając na jazdę do końca wyścigu w komfortowych warunkach. Nadszedł wieczór i jeden szampan ląduje w lodówce. Sprawdzamy jak wygląda punktacja Michała Króla. Jest dobrze mamy nadal szansę na wicemistrza. Tomek ma przewagę tylko jednego punktu. Straciliśmy przewagę ale nie szansę. Chłopaki odbudowują motocykl, a Michał liże rany po dość mocnej glebie. Niedziela przywitała nas piękną pogodą. 20 stopni i słoneczko. Michał wyjeżdża na warm up testując motocykl po glebie. Wszystko jest ok. Wygląda na to, że jest super. Na felgach lądują softy V02 i jesteśmy gotowi do walki. Niestety i tym razem nie jest prosto. Już na starcie do kółka rozgrzewającego Michał ma problem z motocyklem, który nie wiadomo dlaczego gaśnie. Michał spycha motocykl do pit lane. Odpalamy i Michał może startować, ale z ostatniej linii. Nasze nadzieje na zwycięstwo Michała z Tomkiem maleją wręcz do zera. Światła gasną, poszli jak źli, pierwszy w patelnię wpada Jacek, ciut za nim Tomek, a Michał odrabia straty. Wpadają na prostą startową. Jacek z przodu, Tomek z tyłu dosłownie centymetry za nim. Michał odrabia, ale rewelacyjne tempo Tomka odbiera nam wszelkie nadzieje. Tak przez kilka kółek aż nagle dzieje się niemożliwe. Jacek wpada na prostą, a Tomka nie widać. Ale za to widać Króla! Oznacza to jedno Tomek upadł! Nie tak miało być, z jednej strony się cieszymy z drugiej martwimy o kolegę. Supertwin Poland to jedna padokowa rodzina. Jest pojawia się Tomek nieco poszarpany ale jedzie, traci jednak możliwość dogonienia Michała. Machamy Michałowi by odpuścił i dojechał do mety, ten jednak ściga się ze swoim rywalem z zeszłorocznego pucharu czyli Markiem Skoczylasem z 3MMRacing. Zastanawiamy się czy wie, że jest przed Tomkiem. Potwierdza, że wie i nieco odpuszcza. Na metę wpada na trzeciej pozycji, a Tomek na piątej co daje nam zwycięstwo! Jacek wpada na metę pierwszy pokazując kto tu rządzi!! za nim na metę wjeżdża Aprilia 660 prowadzona przez Piotr Sowa z Sowa Racing Team jadącego jako vip, by sprawdzić konkurencyjność tych sprzętów z naszymi SV, jak widać da się z nimi wygrać!

 

10 października 2021

Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

07 listopada 2021
Tym razem bierzemy na warsztat motocykl Harley Davidson XL Sportster 883. Pokażemy Wam na
10 października 2021
Wielkie brawa dla Jacka Molika, który jeżdżąc w barwach zespołu Stajnia Motocyklowa Racing &

Uwaga! Konkurs z super nagrodami!

Sprawdź!

+48 512 09 88 89